Czy mogę sprzedawać same pomysły na aplikacje w Androidzie?

Odpowiedz Nowy wątek
2019-07-02 08:46
0

Cześć. Jestem psycholożką, ale bardzo kreatywną. Mój kolega programista powiedział mi niedawno, że można sprzedawać w sieci same pomysły na apki. Może wiecie coś na ten temat? Będę bardzo wdzięczna za podpowiedzi:)

Pozostało 580 znaków

2019-07-02 08:59
0

Nie spotkałem się jeszcze z czymś takim.
Poza tym, mało kto chciałby kupić taki pomysł.
Chyba, że tak naprawdę jesteś jakąś znaną osobą, wtedy reprezentujesz jakiś poziom i może ktoś by się skusił.
Jednak uważam, że nie jest to warte zachodu.


edytowany 1x, ostatnio: MasterOf, 2019-07-02 08:59
Dziękuję za odpowiedź. Byłoby to zbyt piękne..:) - Aleksandra1119 2019-07-02 09:39

Pozostało 580 znaków

2019-07-02 09:17
1

Nie przypominam sobie, żeby prawo przewidywało takie rzeczy wprost. Nie można mieć patentu na pomysł ani na algorytm. Gdyby to była jakaś spółka akcyjna to każdy miałby swoje udziały i wewnętrznie można by decydować co kto robi.

2019-07-02 09:44
1

Droga psycholoszko.
Pomysl na aplikacje moze byc wart 1zl, a moze tez byc wart nic. Nikt Ci nie zaplaci za sam pomysl. Mozesz miec najlepszy pod sloncem, a jak nie potrafisz go monetyzowac, i dobrze w marketing to jest on warty zero.


"Trolling is a art"

Pozostało 580 znaków

2019-07-02 09:46
7

A czemu nie zapytasz u źródła, czyli kolegi, który Ci sprzedał takiego newsa?

Chociaż co do zasady to ma rację - zakładając, że wpadłaś na genialny pomysł, odkryłaś niszę itp, na pewno byłyby firmy, które by takim pomysłem były zainteresowane. Tylko od strony technicznej jest to skomplikowane do realizacji, bo pomysł na coś to jest wyjątkowo trudny w obsłudze stwór. Zanim go nie wyjawisz, to nikt Ci raczej w ciemno kasy nie da. A jak wyjaśnisz o co chodzi, to tak naprawdę pomysł już nie jest Twój. Można by próbować pójść w patenty, ale jak pisali przedmówcy, jest to ciężka sprawa (raczej nie ma patentów na pomysł czy algorytm), można patentować dane rozwiązanie - ale w Twoim przypadku ciężko o czymś takim mówić.

Jakbyś poza pomysłem była w stanie wnieść coś jeszcze do projektu, to mogłabyś pomyśleć o jakiejś współpracy/spółce. Ty dajesz pomysł, know-how w danej dziedzinie oraz ogarniasz inne rzeczy (np. zajmujesz się marketingiem), a ktoś kto umie programować zajmie się tym od strony technicznej.


That game of life is hard to play
I'm gonna lose it anyway
The losing card I'll someday lay
So this is all I have to say
edytowany 3x, ostatnio: cerrato, 2019-07-02 09:48
Pokaż pozostałe 14 komentarzy
Owszem, chodzi mi tylko o podejście. Tak, jak pisał @PerlMonk - nie chodzi o "zrób mi obraz", ale o dokładny opis projektu i wizję tego, co chce się przedstawić drugiej stronie. - cerrato 2019-07-02 10:55
No, to chyba się nazywa jakoś Design Doc czy jakoś tak :) - leonpro778 2019-07-02 10:58
@leonpro778: Nie do końca. Malarzowi płacisz za wykonanie. Pomysł masz, więc sobie za niego nie płacisz. - PerlMonk 2019-07-02 10:59
@PerlMonk: Dokładnie, jak się ma jakiś fajny pomysł to później trzeba "zlecić" komuś aby ten pomysł zrealizować. Gotowy produkt można już sprzedawać. Chodziło mi o to, że sprzedawanie samego pomysłu to trochę ciężkie zadanie. - leonpro778 2019-07-02 11:01
samego pomysłu - owszem. Gotowej wizji, jak ten produkt ma wyglądać, działać, jakie ma posiadać funkcjonalności, do kogo jest skierowany itp. - na to się powinni znaleźć chętni, oczywiście pod warunkiem, że pomysł jest naprawdę ciekawy, a nie odtwórczy i bez potencjału. Ale kwestia oceny potencjału tez jest dyskusyjna. Początkowo nikt nie był zainteresowany bohemian rhapsody Queen, bo to za długie i jakieś dziwne ;) - cerrato 2019-07-02 11:06

Pozostało 580 znaków

2019-07-02 11:19
0

Jak tylko znajdziesz kogoś kto będzie chciał je kupić to oczywiście. Podstawowy problem, jaki widzę to taki, że mało który pomysł jest realizowany w podstawowej odsłonie (po to powstał Agile). W sumie sprzedawanie scenariusza do filmu, to takie trochę sprzedawanie pomysłu, tylko ze dokładnie opisanego. Probolem tez widzę w wycenie takiego pomysłu - jak wycenić jego wartość. Jedyna sensowna opcja to znaleźć wspólnika albo zlecić komuś, zrobić i sprzedać produkt.

przykład Agile czy Scrum to akurat antyprzykład. Bo to pokazuje, że można sprzedawać same pomysły i brać kasę. Dwóch gości napisało ksiażeczkę, w której wymyślają jakieś śmieszne rzeczy i nazywają to Scrum, i powstał dzięki temu wielki biznes szkoleń, certyfikatów itp. Agile podobnie. Kilkunastu programistów zebrało się w górach, wymyśliło jakiś manifest - a potem znowu - wielki biznes szkoleń Agile. - LukeJL 2019-07-02 16:59
(o Scrum nie wspomniałeś, ale od razu mi się skojarzyło, bo teraz zwykle się wspomina razem o Scrum i o Agile jednym tchem. Mimo, że ideologicznie to Scrum jest takim jakby anty-Agile. No ale i tak koniec końców chodzi o pewne buzzwordy i sprzedawanie właśnie czystych pomysłów, choćby w postaci szkoleń). to trochę straszne, bo myślę, że sygnatariusze manifestu agile nie mieli takich zamiarów, żeby zrobić z tego ściemę i biznes dla biznesu, ale tak sie stało. - LukeJL 2019-07-02 17:02
To, że nie umiecie używać Scruma, nie znaczy, że jest zły. Tak soma można powiedzieć o językach programowania (i innych technologiach) ktoś se wymyślił a teraz idą miliony na certyfikaty szkolenia itp. - Tomek Pycia 2019-07-02 17:04
Przyszedł mi jeszcze do głowy porno biznes: nic nie wnosi a jakie koksy tam kręcą. - Tomek Pycia 2019-07-02 17:07

Pozostało 580 znaków

2019-07-02 14:17
V-2
5
Aleksandra1119 napisał(a):

Jestem psycholożką, ale bardzo kreatywną.

Ja bym od ręki kupił pomysł wstawienia sobie tego hasła na wizytówkę.


Nie ma najmniejszego powodu, aby w CV pisać "email" przed swoim adresem mailowym, "imię i nazwisko" przed imieniem i nazwiskiem" ani "zdjęcie mojej głowy od przedniej strony" obok ewentualnego zdjęcia.
Kreatywność bardziej się ceni jednak u księgowych ;) - cerrato 2019-07-02 14:18
Ale rzadziej umieszcza na wizytówce. - Delor 2019-07-02 15:45

Pozostało 580 znaków

2019-07-02 15:00
0

Pomysł moja koleżanka też ma super. Sądzę, że gdyby to ktoś przełożył na aplikację to byłby to hit na poziomie fb lub insta. no ale nikogo takiego nie znamy :D

Pozostało 580 znaków

2019-07-02 15:04
1

Pomysł na apkę jest tyle samo wart jak pomysł na temat pracy doktorskiej. Trochę mało nie uważasz?.

Pozostało 580 znaków

2019-07-02 15:36
2

Mniej wiecej wart tyle co pomysl na zyciowego partnera czy partnerke.
Mozna to spieniezyc ale raczej w formie content marketing niz sprzedazy bezposredniej. Po prostu piszesz inspirujacego bloga lub krecisz video i zarabiasz na reklamach


Szacuje się, że w Polsce brakuje 50 tys. programistów
edytowany 1x, ostatnio: vpiotr, 2019-07-02 20:01

Pozostało 580 znaków

2019-07-02 16:53
2

Z pomysłami jest tak, że nie wystarczą.
Potrzeba jeszcze:

  • designu (pomysł to np. "gra w rzucanie ptakami", a design to konkretna wizja, jak taka gra ma wyglądać, jak się zachowywać itp. - w przypadku Angry Birds podobno najpierw powstała grafika, a potem dopiero pomysł na grę. Natomiast sam pomysł bez dobrego designu nie jest wart wiele)
  • wykonania (każdy mógłby wpaść na pomysł np. założenia firmy, która wystrzeliwuje satelity na orbitę. A dopiero goście pokroju Elona Muska to faktycznie robią, dokonali czegoś bardzo trudnego. Nawiasem mówiąc Musk ma też swój naczelny pomysł typu "zamieszkajmy na Marsie" ale póki co jest to dopiero w sferze wizji, planów na przyszłość, a nie faktycznego produktu, za który ludzie zapłacą już dziś. A za satelity mogą zapłacić)
  • marketingu - czyli nawet najlepsza rzecz bez dobrego marketingu nie stanie się popularna (np. tyle jest fajnej muzyki, ale mało popularnej, i odwrotnie - słaba muzyka jest popularna, bo jest dobrze promowana. Chociaż oczywiście są też rzeczy słabe i niepopularne, oraz te, które są zarówno dobre, jak i popularne. Tym niemniej marketing pomaga).
  • model biznesowy - skądś kasa musi się brać...
    itp.

Więc pomysły typu "ogólna koncepcja" to kropla w morzu potrzeb. Daj pomysł na design (czytaj: zaprojektuj aplikację od początku do końca, i dopracowuj to miesiącami, - BTW jest taki zawód i się nazywa UX designer, i to są ludzie, którzy projektują apki, ale niekoniecznie je implementują)

Daj pomysł na implementację (czyli de fakto stwórz dany produkt - przecież pisanie aplikacji również wymaga generowania mnóoóóóstwo pomysłów po drodze - czy nazwać klasę Foo czy Bar? Jak podejść od strony programistycznej? Tylko widzisz, ty wygenerujesz jeden pomysł i chcesz za to już brać kasę, a programista takich pomysłów musi wygenerować czasem kilkanaście na godzinę.

Albo daj pomysł na marketing (a raczej faktycznie wypromuj coś, bo rzucić hasłem "promujmy się w internecie" może każdy, ale pytanie w jaki sposób to robić, żeby faktycznie dało to efekty).


((0b10*0b11*(0b10**0b101-0b10)**0b10+0b110)**0b10+(100-1)**0b10+0x10-1).toString(0b10**0b101+0b100);

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0